Interwencje w porodzie a karmienie piersią Kroplówka z oksytocyną

Pamela Kucińska (https://www.facebook.com/mokoshka.eu/) | 2/2019

W poprzednim numerze Kwartalnika mogłaś przeczytać o tym, jak znieczulenie zewnątrzoponowe i inne rodzaje znieczulenia w porodzie mogą wpłynąć na karmienie piersią. W tym numerze dowiesz się, jaki jest możliwy wpływ na karmienie piersią kroplówki ze sztuczną oksytocyną, używanej do wywołania lub przyspieszenia porodu.

JAK TO DZIAŁA?

Żeby zrozumieć, w jaki sposób użycie sztucznej oksytocyny w czasie porodu może wpłynąć na karmienie piersią, musisz najpierw dowiedzieć się, jak wygląda od strony hormonalnej poród i pierwsze spotkanie mamy z dzieckiem w porodzie całkowicie fizjologicznym.

Otóż oksytocyna to jeden z najważniejszych hormonów zarówno w porodzie, jak i w laktacji. Determinuje występowanie, siłę i częstotliwość skurczy porodowych, a także umożliwia wypływ mleka z piersi. W czasie porodu ilość produkowanej oksytocyny jest ściśle sprzężona z ilością produkowanych endorfin, czyli naszej własnej substancji znieczulającej (nazwa „endorfina” wzięła się od wyrażenia „wewnętrzna morfina”). Zarówno oksytocyna, jak i endorfiny przenikają przez łożysko i działają też na dziecko.

Można by pomyśleć: „wow, no to fajnie, kroplówka z oksytocyną tylko mi pomoże osiągnąć te wszystkie fajne rzeczy!”. I tu nadchodzi niezbyt miła niespodzianka, czyli podstawowa różnica między oksytocyną produkowaną w Twoim mózgu a tą, która dociera do Ciebie przez kroplówkę: sztuczna oksytocyna nie przekracza bariery krew-mózg! To oznacza, że działa ona miejscowo na Twoje ciało, zwiększając skurcze macicy oraz ich bolesność, a także dociera do dziecka przez łożysko, nie powoduje jednak zwiększenia produkcji endorfin. Wręcz przeciwnie, obniża ją, ponieważ receptory w ciele wysyłają sygnały do mózgu w związku z obecnością nadmiaru oksytocyny (z punktu widzenia naszego ciała, które dąży do homeostazy, czyli równowagi), a ten w odpowiedzi zmniejsza produkcję naturalnej oksytocyny. Podobny mechanizm zachodzi w ciele i mózgu rodzącego się dziecka.

Jak to się ma do karmienia?

Kroplówka ze sztuczną oksytocyną użyta w czasie porodu może powodować następujące trudności w karmieniu piersią:

Większa bolesność porodu równa się większe zmęczenie mamy i dziecka, którzy mogą mieć bardzo mało siły na skupienie się na sobie nawzajem po takim wysiłku. Efekt ten może rozszerzyć się na pierwsze kilka dni, potencjalnie powodując niższą wytrzymałość w przypadku powszechnych trudności z początkami karmienia.

Zmniejszony odruch oksytocynowy, czyli odruch wypływu mleka. Ponieważ odruchem tym rządzi poziom oksytocyny w mózgu, a ten próbuje się dopasować do poziomu oksytocyny już obecnej w ciele, wyrzut oksytocyny będzie mniejszy niż po porodzie fizjologicznym.

Zmniejszony „haj” mamy po porodzie. Po porodzie fizjologicznym ma miejsce największy wyrzut więziotwórczej oksytocyny w całym życiu kobiety. W związku ze zmniejszonym poziomem tego neuroprzekaźnika w mózgu kobieta po porodzie wspomaganym kroplówką z oksytocyną może odczuwać obniżony poziom skupienia na dziecku, mniejszą potrzebę tulenia, dotykania i karmienia natychmiast po porodzie.

Dziecko też ma mniej oksytocyny w mózgu. W związku z tym tak zwany mechanizm imprintingu (pierwszego silnego doświadczenia „wczytania” matki i poznania się z nią) może być słabszy niż po porodzie bez sztucznego wspomagania. To samo dotyczy instynktów, w tym instynktu pełznięcia do piersi, szukania i ssania.

Podanie sztucznej oksytocyny zwiększa też ryzyko konieczności podania dodatkowych kroplówek nawadniających, które – tak jak w przypadku zastosowania przy znieczuleniu – mogą powodować znacznie zwiększony nawał i trudności z uchwyceniem piersi przez dziecko.

Co możesz zrobić?

Jeśli chcesz uniknąć konieczności zastosowania sztucznej oksytocyny w porodzie, przede wszystkim skup się na wypróbowaniu naturalnych, nieinwazyjnych metod rozpoczynania, jak i przyspieszania porodu w przypadku jego spowolnienia lub zatrzymania. Jest ich naprawdę wiele – to temat na przynajmniej jeden osobny artykuł! Główny cel tych metod jest jednak wspólny: wspomożenie produkcji naturalnej oksytocyny.

Oksytocyna lubi przede wszystkim relaks. Wszystko, co zwiększa rozluźnienie Twojego ciała, odprężenie umysłu i poczucie bezpieczeństwa, powoduje wzrost produkcji oksytocyny. Mówimy więc przede wszystkim o atmosferze, jaka wokół Ciebie panuje – spokój, ciche dźwięki, łagodność, przyciemnione światło, ciepło, intymność, niski poziom stresu, dotyk dopasowany do Twoich preferencji, brak pośpiechu, woda, naturalne metody łagodzenia bólu, łagodny ruch, powtarzalność… i inne. Świetnym pomysłem jest zatrudnienie douli – badania wykazały, że jej obecność przy porodzie zmniejsza konieczność użycia sztucznej oksytocyny aż o ponad 70%!

Jeśli jednak zaszła konieczność zastosowania w czasie Twojego porodu kroplówki ze sztuczną oksytocyną, postaraj się możliwie jak najbardziej ograniczyć jej wpływ na Wasze karmienie piersią i tworzenie więzi. Przede wszystkim odpoczynek, odpoczynek i jeszcze raz odpoczynek! Oboje się strasznie dużo napracowaliście, teraz więc nadszedł czas na odpuszczenie. Zapewnij sobie wsparcie – domowe, emocjonalne, laktacyjne – i niech inni zajmują się wszystkim poza karmieniem, a Ty spędzaj ze swoim maluchem maksymalnie dużo czasu w kontakcie „skóra do skóry”. Wtedy Wasze instynkty mają najlepsze warunki do pełnego uruchomienia się, a Wy oboje regenerujecie się w bliskości i połączeniu.

Tags:
Leave a Comment