Preparaty w aptece wspierające laktację

Karolina Morze (www.laktaceuta.pl ) | 2/2019

Jedną z najczęstszych obaw kobiet karmiących piersią jest to, że mogą mieć za mało pokarmu. Wiem, że świeżo upieczonym rodzicom nie jest wcale tak łatwo tę obawę poskromić, nawet jeśli wszystko wydaje się w porządku. Dlatego tak wiele mam trafia do apteki po preparaty wspierające laktację. Wybierając konkretny produkt, trzeba pamiętać, że substancje w nim zawarte mogą przenikać do mleka po ich spożyciu przez mamę, więc należy zawsze się upewnić, że dany preparat jest bezpieczny oraz skuteczny.

Nie martw się na zapas, jeśli:

Reagujesz na potrzeby dziecka i karmisz je tak często, jak się tego domaga.

Maluch przybiera na wadze, moczy co najmniej 8 pieluszek na dobę oraz wypróżnia się regularnie, rozwija się prawidłowo.

Przyrost masy ciała dziecka w pierwszych 3 miesiącach życia wynosi nie mniej niż 18 g/dobę lub 120 g/tydzień.

Dlaczego kupujemy preparaty na laktację?

Jeśli coś sprawia poblem, zwłaszcza gdy mamy nowego, małego człowieka na pokładzie, chętnie sięgamy po rozwiązania dostępne od ręki. Wielu osobom wydaje się, że na problem z produkcją mleka najszybszym rozwiązaniem jest zastosowanie jakiegoś leku, który szybko zwiększy ilość pokarmu. Tak nie jest.

Z uwagi na fizjologię procesu laktacji (który jest regulowany hormonalnie, neurohormonalnie, zależnie od odruchu prolaktynowego i oksytocynowego oraz w zależności od objętości mleka, z jakiej pierś jest opróżniana) i wszystkie mechanizmy go kontrolujące nie jest łatwo znaleźć substancję chemiczną, która „wskoczy” na którymś etapie kontroli laktacji i spowoduje zwiększenie produkcji mleka.

Najlepszym sposobem na zwiększenie produkcji mleka, jest częste przystawianie dziecka do piersi i opróżnianie piersi podczas każdego karmienia. Dzięki temu wszystkie drogi stymulacji produkcji pokarmu są w naturalny sposób aktywowane, dzięki czemu mamy gwarancję sukcesu.

Gdy jednak mama stresuje się potencjalnym niedoborem mleka, przychodzi do apteki po preparat, który jej pomoże. Wybór produktów jest duży, jednak skuteczność większości jest niepotwierdzona, a w niektórych przypadkach wykazano ich działanie szkodliwe. Warto więc wiedzieć, jakie preparaty są bezpieczne, a jakie mogą stanowić ryzyko dla karmionego piersią dziecka oraz na jakie nie ma sensu wydawać pieniędzy, bo zwyczajnie nie zadziałają.

Jaki jest asortyment preparatów wspierających laktację?

To, co dostępne jest bez recepty w celu zwiększenia produkcji pokarmu, to produkty ziołowe. Można znaleźć je w postaci herbatek granulowanych, proszków czy saszetek do zaparzania. W mieszankach dla kobiet karmiących piersią najczęściej znajdziemy takie zioła. jak rutwica lekarska, koper włoski, anyż, kozieradka, pokrzywa zwyczajna, melisa lekarska, ostropest plamisty i drapacz lekarski. Stosuje się też słód jęczmienny z beta-glukanem.

Te produkty, rośliny i ich surowce są stosowane w medycynie tradycyjnej, ich działanie mlekopędne jest domniemane i oparte w większości przypadków na dowodach anegdotycznych. Nieliczne mają udowodnione działanie mlekopędne. Badania, które dotyczą ich skuteczności, większości z nich są słabej jakości (z uwagi na brak randomizacji i zaślepienia, czyli takich parametrów przeprowadzenia badania, które wyeliminują efekt placebo i zwiększą szansę na rzetelną ocenę), sprzeczne lub wykazują brak skuteczności. Co do bezpieczeństwa stosowania niektórych z nich są pewne wątpliwości.

Bezpieczeństwo stosowania preparatów ziołowych

Wbrew powszechnej opinii stosowanie ziół nie jest wcale bezpieczniejsze niż stosowanie leków, nie tylko podczas laktacji. Wiele silnie działających leków bazuje na substancjach pochodzenia roślinnego, np. atropina znajduje się w pokrzyku wilczej jagodzie, a skopolamina jest składnikiem bielunia dziędzierzawy. Niektóre surowce roślinne zawierają substancje śmiertelnie trujące dla człowieka, jak strychnina, alkaloid kulczyby wroniego oka czy cykuta, która jest mieszanką alkaloidów szaleju jadowitego.

Zioła stosowane w medycynie nie są jednoskładnikowe. Każdy surowiec, np. kora, liście czy łodyga danej rośliny, to mieszanka różnych substancji chemicznych różnej wielkości, różnej budowy i o różnych właściwościach chemicznych. Bardzo często nie wykonuje się dokładnego określenia ilości danej substancji w użytym surowcu, więc nie jest możliwe określenie jego dawki. Wiele składników surowców ziołowych ma takie właściwości, które sprzyjają przenikaniu do mleka, a brak badań lub ich słaba jakość dotycząca ilości, jakie mogą znaleźć się w mleku, skłania do uznania ich w ogólności za przeciwwskazane w okresie karmienia piersią.

Ponadto sprowadzanie surowców z miejsc nie objętych kontrolą upraw, gdzie nie ma obowiązku przestrzegania przepisów regulujących dopuszczalne stężenia pestycydów czy metali ciężkich lub gdzie te regulacje nie są przestrzegane, może skutkować pojawieniem się substancji toksycznych w danym preparacie. Przypadki zatrucia metalami ciężkimi u dzieci, których mamy spożywały preparaty ziołowe i karmiły piersią były raportowane w USA.

Przegląd składników preparatów na laktację

Rutwica – zawiera pochodne guanidyny, w tym galageninę. Może działać hipoglikemizująco. Zaraportowano dwa przypadki hospitalizacji noworodków karmionych piersią po spożywaniu przez ich mamy herbaty zawierającej mieszankę rutwicy, kopru, anyżu i lukrecji. Nie wykazano skuteczności działania mlekopędnego dla tego surowca. Połączenie rutwicy i sylimaryny z ostropestu wraz z fospatydyloseryną w badaniach wykazało wzrost produkcji mleka.

Koper włoski – zawiera olejek składający się głównie z antenolu, a także fenchonu, estragolu, eukaliptolu. Jest potencjalnie niebezpieczny dla karmionego piersią dziecka, gdy karmiąca piersią mama go zażywa. Zgodnie z wytycznymi ESPGHAN z 2017 roku nie powinien być podawany dzieciom poniżej 4. roku życia, w tym z mlekiem matki.

Anyż – podobnie jak koper włoski zawiera olejki zawierające antenol i estragol. Jest przeciwwskazany w okresie karmienia piersią w postaci herbaty lub naparu ze względu na możliwe działania niepożądane.

Kozieradka – zawiera wiele składników, jak trigonellina, hydroksyizoleucyna, sotolon, disogenina, luteolina, kwasy fenolowe. Brak dowodów na skuteczność w zwiększaniu produkcji pokarmu w badaniach. U dorosłych ją spożywających raportowano działanie toksyczne na wątrobę, hepatomegalię i zwiększenie częstości pracy serca. Wchodzi w interakcje z warfaryną, lekiem przeciwzakrzepowym.

Pokrzywa – zawiera kwasy organiczne, kwasy fenolowe, kemferol, izoramnetynę, flawonoidy, kumaryny. Brak danych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa stosowania w okresie karmienia piersią.

Melisa – zawiera citronellal, neral i aldehydy monoterpenowe, polifenole i glikozydy monoterpenowe. Nie wykazano działania zwiększającego produkcję mleka. Surowiec wykazuje słabe działanie uspakajające i tonujące. Jest uznawany za dopuszczalny w okresie karmienia piersią w zastosowaniu jako produkt uspakajający.

Ostropest – zawiera sylimarynę oraz mieszankę flawonolignanów, kwercetynę i taksifolinę. Sylimaryna w połączeniu z fosfatydyloseryną i rutwicą lekarską wykazała w badaniu klinicznym skuteczność w zwiększaniu produkcji pokarmu, ale skuteczność samego ostropestu nie została potwierdzona. U dorosłych raportowano biegunkę, bóle głowy i skórne reakcje alergiczne podczas stosowania ostropestu.

Drapacz – zawiera seskwiterpeny laktanowe, triterpenoidy, lignany, taniny, olejki i flawonoidy. Raportowano u dorosłych alergie, nudności i wymioty podczas stosowania preparatów zawierających drapacz. Brak potwierdzonej skuteczności mlekopędnej.

Słód jęczmienny – jest produktem słodowania jęczmienia, zawiera różne składniki białkowe, tłuszczowe, minerały oraz beta-glukan. Wykazano działanie mlekopędne w badaniach klinicznych oraz potwierdzono bezpieczeństwo stosowania w grupie kobiet karmiących piersią. Dostępne są preparaty standaryzowane na beta-glukan, co oznacza, że w każdej dawce zawartość tego cukru jest określona.

Co wybrać?

Najbardziej ekonomicznym i skutecznym sposobem zwiększenia produkcji mleka jest jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi. Jeśli koniecznie chcemy zastosować coś z apteki, jedynym produktem zalecanym przez Academy od Breastfeeding Medicine, InfantRisk Center i Centrum Nauki o Laktacji jest słód jęczmienny. Jest on przebadany pod kątem skuteczności (w badaniu użyto słodu jęczmiennego standaryzowanego na beta-glukan) i bezpieczeństwa stosowania w grupie kobiet karmiących piersią.

Stres mamy, nieprawidłowa technika przystawiania, problemy anatomiczne lub napięciowe u dziecka oraz niektóre leki mogą spowodować problemy z wypływem pokarmu lub spadek produkcji pokarmu, dlatego jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do przybierania dziecka na wadze, moczenia pieluszek czy zachowania, warto skonsultować się ze specjalistą laktacyjnym.

Tags:
Leave a Comment