PYTANIA CZYTELNIKÓW / ODPOWIADA MALWINA OKRZESIK IBCLC

CZY MUSZĘ JAKOŚ SPECJALNIE PRZYGOTOWAĆ PIERSI DO KARMIENIA? BOJĘ SIĘ, ŻE Z MOIMI SZEROKIMI BRODAWKAMI NIE PORADZĘ SOBIE Z KARMIENIEM.

Twoje piersi już w okresie ciąży same wiedzą, co robić i jak przygotować się do karmienia. Nie musisz się o to martwić ani podejmować żad­nych specjalnych działań. Na skutek hormonów gruczoł piersiowy rozrasta się, w pęcherzykach mlecznych już w 16–18 tygodniu ciąży pojawia się pierwszy pokarm: siara.

W ostatnim trymestrze Twój organizm zaczyna wytwarzać relaksynę – hormon uelastyczniający ciało tak, aby możliwe było urodzenie dziecka. Relaksyna działa rów­nież na skórę brodawki i otoczki tak, że staje się ona naturalnie bardziej elastyczna i rozciągliwa niż przed ciążą. Pozwala to na lepsze „dopasowa­nie” piersi w buzi malucha już po narodzinach. Nie można wyrokować o powodzeniu karmienia tylko na podstawie wyglądu piersi czy brodawek w cią­ży, bo większość dzieci fantastycznie dopasowuje się do ich kształtu i rozmiaru!

Po porodzie zwróć uwagę, aby układać dziecko jak najbliżej siebie, i poczekaj, aż ono szeroko otworzy buzię – wtedy przysuń je zdecydowanie jeszcze bliżej do siebie i nałóż na pierś tak, aby chwyciło część otoczki (a nie brodawkę!) – pod nią znajdują się przewo­dy mleczne. Bądź cierpliwa, bo są maluchy, które do opanowania tej umiejętności potrzebują nieco więcej czasu. W razie trudności poproś położną w szpitalu o pomoc.

https://malwinaokrzesik.pl/